Świadectwo z modlitwy wg metody 5 kluczy.  

  Chociaż nie byłam osobą samotną, bardzo często się tak czułam. Doskwierała mi samotność, ciągłe poczucie lęku, braku bezpieczeństwa. Szukałam Jezusa, tęskniłam za Nim, tak bardzo pragnęłam poczuć Jego obecność i bliskość. Starałam się wyobrażać, że jest przy mnie, ale w środku ciągle czułam pustkę i smutek. Kiedy wzięłam do ręki książkę Neala Lozano Modlitwa uwolnienia, od razu wiedziałam, że z niej skorzystam, choćbym miała jechać na koniec świata. Nie musiałam jechać aż tak daleko. Z pomocą przyszły osoby z Domu Miłosierdzia w Gdyni. Mimo, że byłam bardzo dokładnie przygotowana do spotkania, podczas modlitwy Duch Święty otwierał kolejne drzwi, pokazał jeszcze wiele miejsc, które potrzebowały uleczenia. I Pan Jezus je leczył. Jak zawsze przyszedł do mnie po cichu, bez fajerwerków. Podczas modlitwy nie odczuwałam żadnych fizycznych doznań. Ale w sercu zagościł spokój. Na drugi dzień byłam na szkoleniu służbowym. Był ze mną Jezus. Jak zawsze. Ale tym razem czułam Jego obecność. Jak nigdy w życiu. To było cudowne! To jest cudowne. Bo jest inaczej. Samotność zniknęła.   Stało się jeszcze coś. Zauważyłam To po dwóch dniach po modlitwie. Przed laty miałam chorą skórę głowy (byłam na prostej drodze do wyłysienia). Po tej chorobie zostało jedno miejsce, które nie chciało się zagoić. Kiedy dotknęłam go przypadkiem, skóra na głowie była czysta i zdrowa. Oglądałam je w lustrze, pytałam męża, czy na pewno nic tam nie widzi. Nie, to miejsce jest zdrowe! Niesamowite! Często kładę na tym miejscu dłoń, jakbym chciała przytulić miejsce, które dotknął Jezus. Chwała Panu! i serdeczne podziękowania dla Wspólnoty, która posługuje tą modlitwą.

 Beata.                                                          

Świadectwo uzdrowienia z Mszy św. z modlitwą o uzdrowienie:

„Pan Bóg dokonał całkowitego uzdrowienia .....w wybranym przez Siebie czasie. W listopadzie 2009 roku zdiagnozowano u mnie 2 guzki w prawej piersi. Po różnych badaniach, biopsji i konsultacjach u kilku lekarzy, rozpoznano włókniako-gruczolaka. Istniało prawdopodobieństwa porażenia mięśnia, usunięcie ich było możliwe jedynie operacyjnie. Po odebraniu w styczniu 2012 r. wyników osłupiałam,  żadnych podejrzanych zmian już nie było.Przed kolejnym /12.2014/  badaniem p. doktor była zaskoczona, że czekałam tak długo na następne badanie mając takie zamiany, wynikało z rozmowy,  raczej nie bardzo wierzy,  że zostałam uzdrowiona. Odebrałam kolejny wynik i potwierdzenie; "badanie nie wykazało żadnych zmian podejrzanych". Chwała Panu! Mariola. 


Świadectwo Anny z Mszy Św. z modlitwą o uzdrowienie.

W kwietniu 2011 r. w czasie modlitwy o Uzdrowienie miałam taką łaskę: Siedziałam niedaleko obrazu w kościele "Jezu Ufam Tobie". Nagle miałam wrażenie , że kładę moją głowę i dotykam stóp Pana Jezusa. Ktoś z diakoni modlitwy powiedział: "A teraz została uzdrowiona osoba , która bardzo cierpi na kolana". Nagle uświadomiłam sobie, że to chyba ja jestem tą osobą.  Przez dłuższy czas bardzo bolały mnie kolana, już najgorsze sobie wyobrażałam , miałam trudność w klękaniu w kościele. często się  wstydziłam , bo ktoś może pomyślał sobie, tej to nawet nie chce się porządnie uklęknąć.  Od tej pory kolana mnie nie bolą. Od razu to poczułam, ale przez długi czas bałam się o tym powiedzieć, bo myślałam, że ból za chwilę wróci. Kiedyś po tym zdarzeniu gdy czytałam Pismo św. przeczytałam: "A wszyscy , którzy Go dotknęli, odzyskali zdrowie".

Chwała Panu! Anna. 

 

Przed modlitwą odczuwałam bóle w plecach i taki ciężar spowodowany skrzywieniem kręgosłupa. Podczas modlitwy o uwolnienie poczułam na plecach ciepło....

Chcę oddać Chwałę Panu za Jego działanie w moim życiu dzięki modlitwie 5-ciu kluczy.W 2016r. zmieniłam pracę, w której było trudne środowisko

Niemal rok temu miałem okazję podejść samemu do modlitwy uwolnienia, poprzez Waszą gdyńską wspólnotę. To było jedno z ważniejszych doświadczeń mojego życia. 

Do zwrócenia się o pomoc do Domu Miłosierdzia zachęciła mnie moja przyjaciółka, która w ubiegłym roku uczestniczyła w Modlitwie 5 kluczy.Borykała się z takim samym problemem jak ja.

Świadectwo z modl. wstawienniczej 04.2016

dziś jeszcze to nie będzie pełne świadectwo, bo czuję, ze  mam przed sobą jeszcze etap oczyszczenia i całkowitego uzdrowienia.Jedno jest pewne - właśnie w ten etap wszedłem.... 

Swiadectwo z modlitwy uwonienia wg 5 kluczy /12.2016/Miałam do pani pisać już kilka dni temu ale przez całe wariactwo z pakowaniem, wyjazdem, a później jeszcze chorobą cały czas się odkładało.

Świadectwo z modlitwy wg metody 5 kluczy : 
O modlitwie uwolnienia dowiedziałem się od kolegi. Powiedział, że może warto sptem w systemie terapii, walcząc m.in. z depresją spowodowaną skłonnościami homoseksualnymi................

 Moja modlitwa uwolnienia odbyła się w sobotę, przeddzień niedzieli Chrztu Jezusa , dopiero później skojarzyłem tą zbieżność. Dwoje obcych dla mnie osób spędziło ze mną blisko 3 godziny przechodząc po kolei wszystkie 5 kluczy.

Świadectwo z modl. 5 kluczy Michała; Gdynia 30,05,2017
Modlitwę o uwolnienie, o którą poprosiłem Wspólnotę, widzę i rozumiem jako kontynuację drogi nawrócenia, którą rozpocząłem pięć lat temu.

O tym, jak Bóg obdarował mnie w życiu dorosłym przeróżnymi darami mogłabym pisać bardzo długo....
Dzieciństwo miałam trudne

Świadectwo Anny. 

Pragnę zaświadczyć o wielkiej łasce jaka została mi dana podczas sierpniowej modlitwy o uzdrowienie prowadzonej przez Wspólnotę Uwielbienie w Gdyni. O modlitwie takiej dowiedziałam się podczas