Świadectwa 

 

Swiadectwo z modlitwy uwonienia wg 5 kluczy /12.2016/

Miałam do pani pisać już kilka dni temu ale przez całe wariactwo z pakowaniem, wyjazdem, a później jeszcze chorobą cały czas się odkładało. W każdym razie chciałabym jeszcze raz bardzo podziękować za poświęcony czas i pomoc :)

Tak wiele łask otrzymałam od tamtego czasu, że nie sposób wszystkiego opisać :)
Pierwszą taką najbardziej zauważalną zmianą było to, że zaraz na następny dzień, po uczestnictwie w porannej mszy i przyjęciu Eucharystii, przestałam palić papierosy. Muszę przyznać, że bardzo mnie to zdziwiło bo tego uzależnienia wyrzekałam się bez większego przekonania, a odpowiedź nadeszła tak szybko i z taką siłą że na samą myśl o sięgnięciu po papierosa robi mi się słabo.
Oprócz tego, właściwie od momentu powrotu do domu po naszym spotkaniu, widzę jak bardzo zły próbuje znów odciągnąć mnie od Pana Boga bo co chwilę pojawiają się takie sytuacje z którymi już dawno nie miałam styczności (ciocia chciała mi wróżyć z kart, dostałam zaproszenie na zajęcia tai chi, co chwila ktoś podtykał mi pod nos horoskopy) ale w tym wszystkim czuję tak niesamowitą ochronę, że coś co jeszcze do niedawna byłoby dla mnie jakąś pokusą teraz wydaje mi się zupełnie nieinteresujące i pozbawione sensu. Nawet komentarze rodziców i cioci o mojej wierze i przekonaniach przestały mnie dotykać, podobnie jak wiele codziennych i nieznaczących sytuacji ktore normalnie wyprowadziłyby mnie z równowagi teraz odbieram zupełnie inaczej i z każdym dniem czuję jak ogarnia mnie coraz większy wewnętrzny spokój, radość i przede wszystkim - wolność :)
Chwała Panu.